czwartek, 12 listopada 2015

Historyjka

byłam sobie kiedyś to było dokładniej z 8 lat temu . byłam w tedy mała :P 
dopiero skończyły się wakacje . poszłam z Zosią (koleżanką) na molo było tam z 2 km targu 
szłyśmy i się zgubiłyśmy dopiero po 2 godzinach wyszłyśmy z tłumu ludu i wróciłyśmy do domu nikogo nie było , więc mogłyśmy uniknąć kary za długie szwendanie się po mieście ,ale babcia wróciła . Zosia powiedziała że poszłyśmy po jogurt do sklepu  ,a ja .. potwierdziłam .
babcia wiedziała że coś kręcimy wiec kazała nam pokazać rachunek. Zosia miała rachunek z wcześniej zrobionych zakupów w małym sklepiku.Ogółem uszło nam na sucho :3
a to sucharek:
Co robi arka w garderobie?
-Przymierza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz